Zmiana metodą projektową

Dwudniowe EKDUSowe spotkanie w Międzynarodowym Centrum Spotkań i Studiów im. Dietricha Bonhoeffera w Szczecinie zgromadziło 23 uczestników, w tym - wśród bywalców - kilkoro nowych. Temat spotkania wywołany został przez nowe warunki realizacji programu (czytaj: cięcia budżetowe). Co można zrobić dla wcielania w życie projektowanych przedsięwzięć, gdy maleją szanse pozyskania funduszy w ramach programu EKDUS? Nie pozostaje nic innego, jak zwrócić się ku innym możliwym źródłom finansowania. 

 Warsztat "Zmiana metodą projektową", przeprowadzony przez Krystiana Rubachę ze wsparciem Katarzyny Pojawy, pokazał uczestnikom spotkania podstawowe zasady skutecznego namysłu nad podejmowanymi działaniami. Jak wskazuje tytuł warsztatu (i jak podkreśla jego autor), warunkiem sensowności projektu jest zakładana i osiągana zmiana w przestrzeni społecznej i kulturowej. Osoby uczestniczące w zajęciach stwierdziły, że ich sposób myślenia o projektach został przestawiony "z głowy na nogi" - kiedy jasno uświadomiły sobie, że punktem wyjścia powinien być nie tyle najatrakcyjniejszy nawet pomysł na to, co robić, ile raczej celna diagnoza deficytów i potrzeb. Dopiero trafnie zdiagnozowane potrzeby - przełożone następnie na dobrze sformułowane cele - pozwalają przejść do kolejnego etapu planowania: odpowiedzi na pytanie, jak te cele zrealizować, jakie działania podjąć. Pracując indywidualnie i w grupach, uczestnicy warsztatu pokonywali kolejne etapy drogi, której celem będzie tytułowa zmiana. 

 Towarzyszący warsztatom wysiłek i ból głowy rekompensowany był "efektem aha!". Zaangażowanie w naprawianie świata, właściwe uczestnikom EKDUSowych warsztatów, znalazło ujście w nowych pomysłach, nowych, nastawionych na współdziałanie kontaktach, nowych rozwiązaniach, które rodziły się podczas tej swoistej lekcji pokory.

 

 O ile dzień pierwszy poświęcony był głównie ćwiczeniom w sferze nastawień, idei i metodologii, o tyle dzień drugi to przede wszystkim praca w przestrzeni formalno-prawnego konkretu. Anna Korycka-Kozioł prowadząca warsztat fachowo przeprowadziła uczestników przez wszystkie etapy formułowania projektu, ucząc, jakie treści (i jakim językiem wyrażone) pozwolą nie tylko zwiększyć szanse na akceptację projektu przez donatorów, ale też samym jego autorom ogarnąć wszystkie uwarunkowania i zaplanować skuteczną realizację zmiany. 

 Warsztaty zaowocowały narodzinami wielu pomysłów, podniosły poziom ufności w własny potencjał oraz poziom determinacji w zamierzanych działaniach. Zakiełkowały międzyludzkie i międzyinstytucjonalne kontakty, prowadzące - należy żywić się cnotą nadziei - do różnorodnych form przyszłego współdziałania.

 W podsumowującej rozmowie uczestnicy uznali, że być może więcej uwagi można było poświęcić praktycznym ćwiczeniom kluczowych umiejętności zwiazanych z diagnozowaniem potrzeb i formułowaniem ściśle powiązanych z potrzebami celów. Wyrazili też zgodny pogląd, że tym, co zabierają z warsztatów, są: pokora, zmiana w sposobie myślenia o planowanych przedsięwzięciach (korzystna dla tych przedsięwzięć), zwiększona determinacja i wola działania, poczucie, że "to da się zrobić".

Wojciech Czaplewski